Wiele osób w 2025 roku zadaje sobie jedno pytanie: czy najem krótkoterminowy to wciąż dobry pomysł na biznes? Czy to wciąż sposób na dochód pasywny, czy może model, który powoli traci na atrakcyjności? Odpowiedź wcale nie jest oczywista – ale jeśli spojrzymy na dane, trendy i nowe realia, widać wyraźnie jedno: ten rynek wciąż żyje. I to bardzo dobrze. Tylko że dziś wymaga czegoś więcej niż kluczyka w skrzynce i miłego SMS-a powitalnego. Wymaga strategii, systemu i zaangażowania. Ale zyski? Potrafią zaskoczyć.
1. Jak wyglądał rynek najmu krótkoterminowego w 2024 roku?
Zanim spojrzymy w przyszłość, warto rzucić okiem na to, co działo się jeszcze niedawno. A działo się sporo. Rok 2024 przyniósł długo wyczekiwaną stabilizację cen – po pandemicznych zawirowaniach i gwałtownych skokach, średnia stawka najmu w największych miastach ustabilizowała się na poziomie około 3600 zł miesięcznie. To nie był czas spektakularnych wzrostów, ale raczej moment uspokojenia – trochę jak chwila ciszy przed kolejną falą.
Co ciekawe, choć liczba ofert wynajmu długoterminowego zaczęła maleć, rynek krótkoterminowy przeżył renesans. W Warszawie liczba aktywnych ogłoszeń na Airbnb wzrosła o 15%. A to nie wyjątek – to trend. Według Eurostatu, tylko w lipcu 2024 z usług najmu krótkoterminowego w UE skorzystało aż 135 milionów osób – o ponad 16% więcej niż rok wcześniej. Polska – z Krakowem na czele – znalazła się w europejskim top 5, jeśli chodzi o popularność tego typu noclegów.
I choć turyści spędzili łącznie 366 milionów nocy w kwaterach wynajmowanych online (co oznacza aż 18% wzrost rok do roku), to równolegle pojawiła się druga strona medalu: rosnąca liczba regulacji. Fiskus wkroczył do gry, a Unia Europejska wprowadziła przepisy zobowiązujące do raportowania działalności najmu. Czy to źle? Niekoniecznie. Dla profesjonalistów – to znak, że rynek się dojrzewa. A dla tych, którzy dopiero startują – jasna informacja: tu trzeba działać jak w biznesie.
2. 2025 – czy nadal warto inwestować w najem krótkoterminowy?
No dobrze, ale jak wygląda to dzisiaj, w 2025 roku? Czy nadal można zarabiać na Airbnb? Czy Booking to wciąż maszynka do rezerwacji? A może to już rynek zarezerwowany dla dużych graczy?
Jeśli miałeś nadzieję, że to wciąż szybki i łatwy zysk – pora zejść na ziemię. Najem krótkoterminowy to dziś maraton, nie sprint. Ale jeśli biegasz z głową – jesteś w stanie wyprzedzić wielu.
Z jednej strony – popyt nie zwalnia. Wręcz przeciwnie. Ludzie częściej niż kiedykolwiek wcześniej wybierają niezależne mieszkania zamiast hoteli. Cenią sobie prywatność, możliwość gotowania, komfort. Średni dochód z jednego apartamentu w Krakowie czy Trójmieście w szczycie sezonu potrafi sięgnąć nawet 8 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzi rosnąca liczba rezerwacji całorocznych – nie tylko na wakacje, ale też na city breaki, służbowe pobyty czy weekendy wellness.
Z drugiej strony – rzeczywiście, koszty poszły w górę. Sprzątanie, prowizje platform, rachunki, obsługa gości, ewentualna firma zarządzająca. Ale zamiast się ich bać, warto je traktować jak inwestycję. To właśnie one sprawiają, że Twój apartament działa jak dobrze naoliwiona maszyna – a Ty możesz spać spokojnie (albo zarabiać, gdy śpisz).
3. Rentowność: najem krótkoterminowy vs. długoterminowy
Zróbmy szybkie porównanie. Co daje więcej – klasyczny najem na rok, czy wynajmowanie mieszkania turystom i gościom przez platformy?
| Kryterium | Najem krótkoterminowy | Najem długoterminowy |
|---|---|---|
| Średni przychód miesięczny | 6000–8500 zł (sezon wysoki) | 3000–4000 zł |
| Obłożenie roczne | 60–80% | 100% |
| Koszty zarządzania | Wysokie (sprzątanie, obsługa, prowizje) | Niskie |
| Ryzyko pustostanu | Wysokie poza sezonem | Niskie |
| Czas poświęcony obsłudze | Duży (lub koszt zewnętrznej firmy) | Minimalny |
| Wymagana lokalizacja | Centrum miasta / blisko atrakcji | Dowolna |
| Potencjał rozwoju | Duży (marka, ekspansja, dynamiczne ceny) | Ograniczony |
| Przepisy i regulacje | Rośnie liczba wymagań | Stabilne i przewidywalne |
Wygląda groźnie? Niekoniecznie. Pamiętaj: to rynek, który wynagradza profesjonalistów. Dobrze zrobione ogłoszenie, sprawna automatyzacja i przemyślana obsługa gości sprawiają, że najem krótkoterminowy wciąż pozwala zarobić więcej – a przy odpowiednim podejściu zminimalizować ryzyko pustych terminów.

4. Airbnb w 2025 – eldorado czy dżungla?
Wiele osób pyta: czy Airbnb to wciąż dobry kierunek? Czy można się jeszcze przebić? A może jest już za późno?
Prawda jest taka: Airbnb w 2025 roku to trochę jak dobrze prosperujący marketplace. Jest miejsce dla każdego – o ile masz coś ciekawego do zaoferowania. Profesjonalne zdjęcia, spójny opis, unikalne doświadczenie, szybka komunikacja. Goście to doceniają. A algorytmy platform premiują konta, które działają systemowo.
I choć coraz więcej miast wprowadza regulacje – jak rejestry, limity dni czy kontrole – to właśnie te przepisy tworzą nowy standard. Nie odstraszają, ale… eliminują przypadkowość. To, co dla jednych jest utrudnieniem, dla Ciebie może być szansą – szansą na stworzenie stabilnego, dochodowego biznesu opartego na jakości i zaufaniu.
5. Czy najem krótkoterminowy to nadal sposób na pasywny dochód?
I tu dochodzimy do sedna. Bo najem krótkoterminowy nadal może być sposobem na dochód pasywny – pod warunkiem, że go dobrze zaprojektujesz.
Zatrudniasz firmę zarządzającą? Super – oszczędzasz czas, minimalizujesz ryzyko. Prowadzisz wszystko samodzielnie? Zainwestuj w automatyzację, gotowe szablony wiadomości, systemy zarządzania kalendarzem. Dobrze działający apartament w atrakcyjnej lokalizacji potrafi zarabiać nawet wtedy, gdy Ty jesteś na urlopie. Wyobraź sobie: gość z Berlina zostawia 5-gwiazdkową opinię, a Ty wieczorem dostajesz powiadomienie o kolejnej rezerwacji. Satysfakcja? Ogromna. Dochód? Regularny. Koszty? Pod kontrolą.
Rok 2025 nie zabrał opłacalności najmu krótkoterminowego. On ją uporządkował. Teraz nie chodzi o to, czy warto – tylko jak to zrobić dobrze.
Podsumowanie
Najem krótkoterminowy w 2025 roku to nie przeszłość – to przyszłość z nowymi zasadami. Wciąż daje realną szansę na wyższe zarobki niż najem długoterminowy. Wymaga jednak podejścia strategicznego, przemyślanej organizacji i gotowości na profesjonalizację. Jeśli jesteś gotowa lub gotowy potraktować to jak biznes, a nie dorywcze zajęcie – to gra zdecydowanie warta świeczki. A nawet… luksusowego żyrandola.
Odpoczywaj i zarabiaj
Pozwól sobie pomóc! Pozostaw zarządzanie najmem Twojego apartamentu specjalistom i zarabiaj pasywnie
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Tak – szczególnie jeśli myślisz o tym jak o pełnoprawnym biznesie. Wysoki popyt, rosnąca liczba turystów i większe dochody niż w najmie długoterminowym sprawiają, że to nadal atrakcyjna forma inwestycji.
W wielu miastach – tak. Coraz więcej samorządów wprowadza obowiązek zgłoszenia lokalu, rejestracji działalności lub przestrzegania limitów dni wynajmu. Przepisy mogą się różnić lokalnie, dlatego warto je sprawdzić przed startem.
Elastyczność cen, większy potencjał zysków, możliwość personalizacji oferty i… satysfakcja z pozytywnych opinii gości z całego świata. To model, który premiuje zaangażowanie i jakość.
Nie – możesz zlecić to firmie zarządzającej, która zajmie się obsługą gości, sprzątaniem i kalendarzem. To dobra opcja, jeśli chcesz czerpać zyski przy minimalnym zaangażowaniu, choć trzeba uwzględnić prowizję (często 20–35%).
W sezonie wysokim dobrze przygotowane mieszkanie może generować od 6 000 do nawet 8 500 zł miesięcznie. To ponad dwukrotnie więcej niż średni dochód z najmu długoterminowego.
Ogromne. Największy potencjał mają mieszkania w centrach miast, blisko atrakcji turystycznych, biznesowych lub uczelni. Lokalizacja to często czynnik numer jeden dla gości.

